Jesteś w: Strona główna Artykuły Zatonięcie jachtu Nashachata

Artykuły

Powrót do listy

Zatonięcie jachtu Nashachata

W prawdzie zatonięcie jachtu „Nashachata”nie przeszło do historii tak, jak „Zatonęcie Meduzy”, ale już sam fakt zatonięcia jest tragiczny, a szczególnie wtedy, gdy pociąga to za sobą ofiary w ludziach. Zatonięcie Meduzy stało sią słynne, ponieważ w obliczu niebezpieczeństwa kapitan wraz załogą opuścili statek i zostawili pasażerów na pastwą losu.
 W przypadku jachtu „Nashachata” zginął kapitan i jego brat.


Strony: 1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12 

   7. W drugiej dobie wiatr wzrósł do ok. 7° B, w sobotę po południu osłabł do ok. 3°, a w nocy znowu zaczął się wzmagać i w szkwałach sięgać 10° B. W związku z tym zrzucili foka. Jacht szedł przy wietrze NW ostrym bajdewindem lewego halsu.


Ten jacht, jak z resztą większość jachtów, na samym grocie chodził źle.
Zdecydowanie lepszą praktyką byłoby, zawczasu zarefować grota, a marszowego foka zmienić ewentualnie na sztormowego. Z manewrami takimi nie należy czekać do ostatniej chwili, kiedy staje się to niemal niewykonalne.


    8. Gwałtowne pogorszenie pogody nastąpiło już w niedzielę 12.12.2010 r. ok. godz. 2000, w odległości ok. 30 Mm od Hornu. W ciągu kilkudziesięciu minut siła wiatru NW-W, osiągnęła 10° B i miała tendencję rosnącą. Od załamania pogody jacht szedł pod małym grotem. Genua była całkowicie zrolowana…

I oficer/bosman, nie zdecydował się postawić w tych warunkach foka sztormowego, bo nie mógł tego zrobić sam, a bał się wziąć kogokolwiek do pomocy. Jak już wyżej zauważyłem zdecydowanie lepszym rozwiązaniem było żeglować pod zarefowanym grotem i fokiem sztormowym, oczywiście pod warunkiem, że manewry te wykonało się w odpowiednim czasie.

 Zarefowanie małego grota z jednym refem było naprawdę proste. Pod sugerowanym przeze mnie ożaglowaniem przy wietrze 10 B, jacht żeglował skutecznie i to na tyle spokojnie, że na dole można było pić kawę i niemal nie czuć tego, co się dzieje na górze. To był bardzo dobry kadłub – chwała panu konstruktorowi.
W tym miejscu należy wyjaśnić, że według pierwotnej wersji jacht posiadł grota z dwoma refami, co podobno miało wystarczać. Mały grot z jednym refem został uszyty na moje ewidentne żądanie. W czasie wspomnianego mojego rejsu grota dużego wymieniłem na mały w Punta Arenas a ponownej wymiany dokonałem krótko przed osiągnięciem Australii. Niedawno pytałem kapitana „Selmy” ile mają refów na grocie? „Trzy – brzmiała odpowiedź - ale zastanawiamy się nad zrobieniem czwartego”.


Kapitan usiłował bezskutecznie nawiązać łączność ze stacją na Przylądku Horn, żeby uzyskać poradę gdzie można się schronić.


Uzyskanie porady od oficera stacjonującego na przylądku Horn jest iluzoryczne. Zazwyczaj nie jest on żeglarzem, nie pływa po okolicznych wyspach. Do dyspozycji ma prognozę pogody i ew. mapę podobną do tej, jaka powinna być na jachcie. Nie mówi, lub mówi bardzo mało po angielsku.



Strony: 1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12 


Powrót do listy
Pacyfik wzdłuż i wszerz

Pacyfik wzdłuż i wszerz 2018

 

Amazonką przez równik

Amazonką przez równik 
02.04.-14.04.2020-zabukowany

20.05.-01.06.2020-przyjmujemy zgłoszenia