Jesteś w: Strona główna Artykuły Zatonięcie jachtu Nashachata

Artykuły

Powrót do listy

Zatonięcie jachtu Nashachata

W prawdzie zatonięcie jachtu „Nashachata”nie przeszło do historii tak, jak „Zatonęcie Meduzy”, ale już sam fakt zatonięcia jest tragiczny, a szczególnie wtedy, gdy pociąga to za sobą ofiary w ludziach. Zatonięcie Meduzy stało sią słynne, ponieważ w obliczu niebezpieczeństwa kapitan wraz załogą opuścili statek i zostawili pasażerów na pastwą losu.
 W przypadku jachtu „Nashachata” zginął kapitan i jego brat.


Strony: 1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12 

4. Po zatankowaniu w Ushuaia pełnego zbiornika paliwa – ok. 1200 l, jacht o godz. 1400 rozpoczął rejs. Jeszcze tego samego dnia zatrzymał się w chilijskim Puerto Williams, w celu dokonania odprawy. Na tym pierwszym odcinku żeglugi zużył ok. 20 l paliwa. W Puerto Williams była ostatnia, dostępna baza paliwowa. Kapitan uznał, że nie ma potrzeby dodatkowo tankować go do beczek przeznaczonych na zapas. Port ten opuścili następnego dnia – tj. 01.12.2010. po południu i przeszli do Puerto Toro, najbardziej wysuniętej na południe osady na świecie. Zatrzymali się tam wieczorem na krótko i ok. godz. 2200 wyszli w morze z zamiarem dojścia do wyspy Deception.


1200 litrów paliwa wydaje się być wystarczającą ilością na taki rejs, oczywiście w zależności od tego jak gospodaruje się zapasami i jakie są możliwości kontroli jego zużycia. Na pokładzie były jednak puste beczki na paliwo (kupiłem je w 2008 w Punta Arenas)

 Dobra praktyka morska zaleca wychodzenie w morze z możliwie dużym zapasem paliwa, szczególnie, gdy praktykuje się chodzenie na żaglach i na silniku, gdy przewidywane jest duże zużycie energii elektrycznej, czyli częste korzystanie z agregatu prądotwórczego i ogrzewania jachtu.

Wspomaganie silnikiem zacząło się już w Cieśninie Drakea. Orzeczenie podaje, że żeglowano pod żaglami i na silniku.Indagowany w tej sprawie bosman powiedział: Silnik pracował, żeby załodze lepiej było utrzymać kurs, istniała realna możliwość zniesienia nas za bardzo na zachód.
Mieli wschodni wiatr, który potem przeszedł w sztorm. Sztormy ze wschodu są w tym rejonie raczej rzadkie, czy obawa wyniesienia na zachód była słuszna, jeśli wiadomo, że Cieśnina Drakea leży w strefie silnych wiatrów zachodnich? Czy ekstensywne używanie silnika nie wynikało z praktyki zdobytej na akwenach, gdzie dotankować można niemal codziennie?
 Z dalszego opisu wypadku wynika, że silnik używany był często.


6. Z Port Lockroy jacht przeszedł do Paradise Bay i stanął tam 08.12.2010. Następnego dnia, w czwartek, żeglarze odebrali dwie pokrywające się prognozy pogody – jedną przez telefon satelitarny od armatora i drugą przez radio od służb chilijskich – zapowiadające dobrą pogodę w rejonie Hornu do niedzieli oraz nadejście sztormu z wiatrem NW-W o sile do 10° B, w poniedziałek. Wobec tego kapitan zdecydował natychmiast wracać, żeby zdążyć wcześniej wejść do Kanału Beagle. Z Paradise Bay wyszli ok. godz. 1530, przy wietrze 2° B z ok. 600 l paliwa.


Pomiar ilości paliwe nie był precyzyjny. We wcześniejszych rejsach bosman nauczył się określać go szacunkowo porównując wskazania licznika z ilością tankowanego paliwa.



Strony: 1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12 


Powrót do listy
Pacyfik wzdłuż i wszerz

Pacyfik wzdłuż i wszerz 2018

 

Amazonką przez równik

Amazonką przez równik 
02.04.-14.04.2020-zabukowany

20.05.-01.06.2020-przyjmujemy zgłoszenia