Aktualności
Nashachata po roku żeglugi
Na pewno byłby to dobry czas na podsumowania , ale na to nie mamy, jak na razie zbyt dużo czasu.
Z faktów które należy odnotować to:
1.Przemierzyliśmy dwa oceany: Atlantycki i Indyjski
2. Byliśmy już na 5 kontynentach : Ameryka, Antarktyda, Afryka , Australia i Europa.
3. Spotkaliśmy mnóstwo przyjaciół i ludzi dobrej woli którzy pomogli nam pokonać własne słabości i problemy a jednocześnie poznać nowe lądy i morza.
Po roku żeglugi często tygodniami w ciężkich warunkach i sztormach Nashejchacie należał się gruntowny przegląd. Neptun i okoliczności zdecydowały , ze zrobiliśmy o w Port Vila na wyspach Vanuatu.
W tym celu kolega kapitan Paweł Stolzmann, guru od elektroniki , mechaniki, elektryki i wszelakiego rodzaju systemów jachtowych udał się na krótki rekonesans do Port Vila. Jak wróci to na pewno ukaże się jego relacja
Najważniejsze że dzisiaj rano kapitan Andrzej Brońka wyruszył z Port Vila w pełni sprawną jedenastką z naprawionymi żaglami i ze sprawnym silnikiem.
Przy wietrze 8 w skali Beauforta od razu przetestowali jacht i załogę też. Klub prezesów został zawiązany ( podobny cały zarząd się nawet ukonstytuował) i Neptun też został nakarmiony. Oby im sprzyjał!
Achoj przygodo!
Armator.




