Aktualności
Last minutes z raju...
I oto ostatnia wiadomość od Grzesia!
„Cześć stoimy w porcie w atolu Fakarava. Załoga w knajpce, a ja siedzę sobie na pokładzie i oglądam świat dookoła. Jest ok., fale chlupocą o keje i jacht. Świat jest piękny. Noc, księżyc, dużo gwiazd, krzyż południa, a ja w piżamce na pokładzie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie życząc Wam tego samego. G”
Kolejna wiadomość z jachtu z godziny 19,52 czasu polskiego, tym razem od Leszka: „Dzięki za zdrówko. Nie mamy wachty czwartej, Janek jest załogantem wspomagającym, zasilającym, co 6 dni kolejną wachtę. Teraz jest w wachcie Nr. 2. Bosman jest poza wachtami i zajmuje się jachtem, a kapitan to wiesz, jak zwykle ponosi odpowiedzialność. Mijamy właśnie atol Paraka , przed nami atol Kauehi, a zaraz za nimi cel naszej dzisiejszej podróży Fakarava. Jutro planujemy rejs w kierunku Rangiroa (150 Mm) Płyniemy niestety cały czas na diselgrocie (żagle stoją dekoracyjnie) Wiatr 1-2B z S (dziwne nie?) Stan morza 1. Słońce i upał. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie szczerze zazdroszcząc, że możecie sobie popracować dla naszego wspólnego dobra. Załoga.”
„Stoimy już w atolu Raroia. Tutaj sztrandował Hayerdal. Butle naładowane. Załoga jest po pierwszym nurku (jutro drugi). Wszyscy widzieliśmy szybującą mantę (Beata, Adam i ja w ABC) a co po niektórzy rekina. Załoga już śpi. Leszek, Adam i ja opróżniliśmy buteleczkę rumu. Pogoda ok., teraz wiatr 5B z NE. Pozdrawiamy”
I kolejne wieści z jachtu z dziś z 19,02 czasu polskiego od Grzesia:
„Witamy wszystkich adresowiczów trzymających za nas kciuki. Właśnie wstaliśmy. Piękny poranek. Leszek i Rafał popłynęli na ląd. Za pół godziny startujemy. Nurek i dalej atol Fakarava. Tam podobno jest jakiś sklep, bar i można zatankować wodę.Ale w końcu jesteśmy przecież w raju a tam chyba nie mieli takich rzeczy. Pozdrawiamy Was serdecznie. Głosujcie dobrze, żeby czasami nie wygrał Dżarosław, bo inaczej nie wrócimy. Pracujcie i płaćcie podatki to wszyscy będziemy mieli lepiej.
Załoga”




