Jesteś w: Strona główna Artykuły 2008 "Darwin & Tierra del Fuego"

Artykuły

Powrót do listy

2008 "Darwin & Tierra del Fuego"

Młody Darwin w roku 1833 był członkiem ekspedycji na brytyjskim statku HMS „Beagle", dowodzonym przez równie młodego kapitana Roberta Fitz Roya
Jedno z wielu zadań ekspedycji było skartografowanie Ziemi Ognistej, regionu w południowej części kontynentu amerykańskiego, tworzącego gęstą mozaikę wysp pooddzielanych kanałami wodnymi, ze słynnym Przylądkiem Horn na samym południu.


Strony: 1  2  3  4  5 

W roku 2009 obchodziliśmy podwójny jubileusz; 200-lecie urodzin Charlesa Darwina i 150-lecie opublikowania jego wiekopomnego dzieła "O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego" Pierwsze spostrzeżenia ku owej teorii zrodziły się na Ziemi Ognistej, a nie jak się powszechnie przypuszcza, na wyspach Galapagos. Widok Fuegian (jak zwykło się nazywać mieszkańców tego regionu) dał mu impuls do powstania jego później teorii ewolucji.

Młody Darwin w roku 1833 był członkiem ekspedycji na brytyjskim statku HMS „Beagle", dowodzonym przez równie młodego kapitana Roberta Fitz Roya
Jedno z wielu zadań ekspedycji było skartografowanie Ziemi Ognistej, regionu w południowej części kontynentu amerykańskiego, tworzącego gęstą mozaikę wysp pooddzielanych kanałami wodnymi, ze słynnym Przylądkiem Horn na samym południu. Praca ta była niemal niewykonalna z pokładu żaglowca z tamtych czasów nie posiadającego silnika przyczepnego, za to można było to zrobić wykorzystując łodzie wielorybnicze, które były na wyposażeniu "Beagle" Te lekkie, szybkie i bardzo dzielne łodzie, skonstruowane do polowań na wieloryby, tak sprawdziły się w bardzo trudnych warunkach, że potem już tradycyjnie stosowano je jako łodzie ratunkowe na dużych statkach niemal do początku XX wieku.

Niemal w przededniu roku 2009 zrealizowaliśmy ekspedycję „Darwin & Tierra del Fuego". Jej celem było powtórzenie podróży podjętych dla kartografowania tego zakątka świata.
Dla celów ekspedycji została zbudowana "Fuegia" - replika łodzi wielorybniczej z XIX wieku. Chrzest łodzi odbył się 12 kwietnia br w Poczdamie.

Logistyka ekspedycji "Darwin & Tierra del Fuego" była skrupulatnie przygotowana. "Fuegię" - replikę łodzi wielorybniczej należało przetransportować w kontenerze do Ushuaia, zgrać to z moim przypłynięciem na jachcie "Nashachata" i przyjazdem załogi a następnie przygotować ją do drogi. Po przypłynięciu do Ushuaia 5 listopada zaskoczyła mnie informacja, że "Fuegia" tkwi jeszcze w Buenos Aires. Podniosłem raban, zbliżał się czas przyjazdu załogi. 15.11. przyleciały obydwie; "Fuegia" i nowa załoga "Nashachaty". Według planu mieliśmy pierwsze 2 tygodnie pływać wspólnie. "Fuegia" miała próbować okrążyć Horn. Pozostałe 3 tygodnie były przewidziane na rejs śladami Darwina i Fitzroy`a. Ponieważ nowy termin przybycia kontenera wyznaczono na 19. listopada, postanowiłem przyłączyć do nowej załogi zrobić tygodniowy rejs rekonesansowy trasą "Fuegii" na "Nashachata". Załoga "Fuegii" była zakwaterowana u wdowy po panu Zapruckim - weteranie armii Andersa.

20 listopada wracając do Puerto Williams przepływaliśmy koło Ushuaia Wykorzystałem wejście w zasięg sieci komórki i zatelefonowałem do Tomka. Byłem ciekaw czy odebrali już "Fuegię". - Nie, statek z kontenerem ma przypłynąć dopiero 28.11. Czuliśmy się jakby teraz nam ukradziono łódź - historia lubi się powtarzać. Jachtostopem wróciłem do Ushuaia.

Dopływając do klubu zobaczyłem stojącą przy kei "Selmę". Przepływając obok powiedziałem "dzień dobry". Po chwili poznałem współwłaściciela i skipera - Jerzego Kosza.

Moja załoga w minorowych nastrojach. W zaistniałej sytuacji stało się jasne, że w pozostałym nam do dyspozycji czasie nie zrobimy całości i musimy skreślić Horn. Decyzję ułatwiło to, czego dowiedziałem się w trakcie pobytu w Puerto Williams. Otóż chilijska marynarka wojenna przedstawiła nam wymogi stawiane "Fuegii" i jachtowi towarzyszącemu opracowane dla innej ekspedycji, której celem jest opłynięcie/oblecenie Hornu na kite surfingu Pomyślałem sobie - "Do czego teraz dochodzi. Dawniej opływano Horn na dużych żaglowcach będąc od wielu dni w drodze, a obecnie można go opłynąć dowolnym niemal wehikułem przyczaiwszy się w Caleta Martial i wyczekawszy na okno pogodowe pozwalające przepłynąć 37 mil wokół Hornu. Chyba należy odróżniać polowanie od świniobicia?".



Strony: 1  2  3  4  5 


Powrót do listy
Amazonką przez równik

-Amazonką przez równik 
28.03. – 09.04.2018

Pacyfik wzdłuż i wszerz

Pacyfik wzdłuż i wszerz 2018