Jesteś w: Strona główna Artykuły 2002 Przejście Północno-Wschodnie

Artykuły

Powrót do listy

2002 Przejście Północno-Wschodnie

Jacht DAGMAR AAEN i jego załoga pokonali jeden z najtrudniejszych szlaków morskich świata - Przejście Północno-Wschodnie.


Strony: 1  2  3  4  5  6  7 

Na wycieczkę pojechaliśmy wiezdiechodem,  pojazdem terenowym przystosowanym, jak sama nazwa wskazuje, do jazdy wszędzie. Wycieczka była bardzo ciekawa, mimo, że nie spotkaliśmy wołów piżmowych, których ślady było wszędzie widać, ani niedźwiedzi, ale z tego nie byliśmy niezadowoleni, jakoś nie przemawiała nam do wyobraźni ta metalowa rura.

. Po powrocie na okręt z tonami błota na butach nastąpiła najpierw zbiorowa akcja ich mycia i natychmiast wychodzimy w morze. Wiatr skręcił na północny i zaczyna napędzać lodu ze znajdujących się tam zapasów. Jest już 31 sierpień, noce zupełnie ciemne, dobrze widać stare, znajome gwiazdozbiory i Gwiazdę polarną niemal pionowo nad głową. Nie ma jednak czasu na oddawanie się kontemplacji. Na oku wzmożona służba.  Po 12-stu godzinach  weszliśmy na czystą wodę. Zapowiedziany sztorm przeczekaliśmy przy bezwietrznej pogodzie przy Przylądku Schmidta. Spokojna nocna wachta kotwiczna sprzyja refleksjom. Wystarczy popatrzeć na mapę geograficzną.  Tereny między Jenisejem, a Leną badał Aleksander Piotr Czekanowski. Nieopodal naszego obecnego miejsca postoju wpadają do morza rzeki Indigirka i Kołymna. Ich badaniami zajmował się Jan Czerski - na mapie widać łańcuch górski o nazwie Góry Czerskiego. Benedykt Dybowski prowadził szeroko zakrojone prace badawcze na Syberii. Na wyspie Beringa osiedlił renifery. Tu witał szwedzkiego zdobywcę Przejścia Północno-Wschodniego Adolfa E. Nordenskjölda. Ci wyżej wymienieni i wielu innych, to przecież polscy zesłańcy. Jaką siłę musieli mieć w sobie, żeby w ich przymusowym położeniu nie zasklepić się wyłącznie w walce o przetrwanie, ale zająć się pracą twórczą. A może była to metoda żeby przetrwać?

3 września rano stanęliśmy na kotwicy przed Kosą Dwóch Pilotów. Było to dla nas historyczne miejsce gdzieie po morderczym naporze lodów w 1994 przycumowaliśmy do sto muchy - jak Rosjanie mówią na wysztrandowaną górę lodową. Tym razem Arved, Brigitte, Sława i ja razem pojechaliśmy w pierwszej turze na brzeg. Nas czwórka była już tu w 1994 roku. Byliśmy tu 23 września. Wtedy, ubrani w ubrania typu survival przedostawaliśmy się po krach na ląd. Teraz jest zupełnie inaczej: lodu nie ma, wieje południowy wiatr około 4 do 5 Bft., temperatura około 10° C. Dla Dagmar zamknął się w tym miejscu krąg wokół Bieguna Północnego. Osiem lat trzeba było czekać na tą chwilę. Bywało, że w ogóle nie mieliśmy nadziei, że ona kiedykolwiek nastąpi.. Przypomniało mi się shackletonowskie motto: fortitudine vincimus – zwyciężymy cierpliwością.

Jakoś nie chciało nam się kończyć wyprawy. 5 września staliśmy na kotwicy w zatoczce Enurmino 66°58’N i 171°57’W. Amundsen wybrał ją na miejsce zimowania szkunera Maud w latach 1920/21. W całej regionie nie ma zatoki, która by się lepiej do tego celu nadawała. W zatoczce mieszkał stary Czukcza Aleksander ze swoim wnuczkiem Kolą. Do szkoły w pobliskim osiedlu dowoził go tundrowymi saniami lub trzykołowym wózkiem ciągnionym przez psy. Tutaj, jakby na campingu, łowili razem ryby i robili inne zapasy na zimę.

Krótko po ruszeniu w dalszą drogą dopędziły nas dwie łodzie z czukockimi myśliwymi polującymi na morsy i wieloryby. Kolorowa mieszanka tradycji i nowoczesności. Łódź napędzana jest nowoczesną 115 konną Yamachę  (podarunek gubernatora Czukotki – mówią z dumą myśliwi), ale broń i jest już zróżnicowane. Jedni mają broń myśliwską inni harpuny. Jedno uzupełnia drugie. W ustrzelone zwierzę trzeba rzucić harpunem, aby zdobycz nie zatonęła. Także ubiór jest różnorodny, od normalnego ubrania do spodni zrobionych z foczej skóry. Zaprosiliśmy ich na pokład. Było to przemiłe i barwne zakończenie żeglowania po Morzu Czukockim.

06. września minęliśmy schowany we mgle Przylądek Dieżniewa 66°05’N i 169°39’W, najbardziej wschodni kraniec Azji, byliśmy w Cieśninie Beringa.

Przed wejściem do Prowidjenija odwiedzamy jeszcze wyspę Yttygram, na której jest miejsce kultu  Jupiks, ludu pokrewnego Eskimosom. Nie trudno je zauważyć płynąc wzdłuż brzegu. Tworzy je aleja utworzona z ustawionych na sztorc kości wielorybów

 08. sierpnia weszliśmy  do Providienia. Vagabond już tam był. Wieczorem odbyło się wspólne party. Tym razem u nich. Długie żeglarzy rozmowy ciągnęły się do późnej nocy. Znalazła się znowu butelka tego skoncentrowanego ducha calvadosu. France upiekła placek i z francuskim polotem zrobiła sałatki. Na stole było wino i inne trunki. Nic jednak nie przebiło skoncentrowanego ducha calvadosu w butelce po soku jabłkowym – długo gawędziłem z młodszym krewnym producenta.

Przyszedł czas pożegnań

Eric chciałby dopłynąć do Japonii, gdzie się urodził i tam przezimować.

Skontuzjowany Sława musi lecieć do domu. Zdecydowałem się mu asystować. Chłop sam miałby problemy  w podróży, a dla mnie istniała nadzieja, że mogę jeszcze zdążyć na festyn archeologiczny w Biskupinie i zdjęcia do „Starej Baśni” z udziałem mojego „Weleta” – łodzi słowiańskiej.

„Dagmar” z kolei, idzie na przezimowanie do Sitki na Alasce. Mamy tam swoich przyjaciół, którzy mogą się nią zaopiekować.

Jedna z pierwszych rzeczy, jaką zająłem się po przyjeździe do Polski była organizacja rejsu  z Norwegii na Grenlandie. Pętlę wokół bieguna chciałem zamknąć pod polską banderą (w 1993 roku na Przejście Północno Zachodnie dosiadłem się na Grenlandii w Kangerlussuaq). Do tego rejsu wybrałem Zjawę IV, która oprócz tego, że jest bardzo solidnym okrętem miała to dla mnie dodatkowo znaczenie symboliczne. Władysław Wagner był pierwszym Polakiem, który na trzech kolejnych Zjawach opłynął świat dookoła.

 19. lipca 2003 o 02:45 GMT w Söndre Strömfjord na Grenlandii przeciąłem linię z przed 10 lat (13 lipca 1993) i zamknąłem swoją pętlę wokół Bieguna Północnego.



Strony: 1  2  3  4  5  6  7 


Powrót do listy
Pacyfik wzdłuż i wszerz

Pacyfik wzdłuż i wszerz 2018

 

Amazonką przez równik

Amazonką przez równik 
02.04.-14.04.2020-zabukowany

20.05.-01.06.2020-przyjmujemy zgłoszenia