Jesteś w: Strona główna Artykuły 2002 Przejście Północno-Wschodnie

Artykuły

Powrót do listy

2002 Przejście Północno-Wschodnie

Jacht DAGMAR AAEN i jego załoga pokonali jeden z najtrudniejszych szlaków morskich świata - Przejście Północno-Wschodnie.


Strony: 1  2  3  4  5  6  7 

Myśl opłynięcia Bieguna Północnego nie jest nowa. Należy sobie uzmysłowić, że całość takiego przedsięwzięcia składa się jakby z 3 odcinków: Przejścia Północno Zachodniego, które z grubsza można określić jako drogę wodną – wodno/lodową nad kontynentem amerykańskim przez archipelag wysp północnej Kanady; Przejścia Północno Wschodniego, nad Euroazją czyli w większości nad rosyjską Syberią, (w obydwóch przypadkach obie drogi schodzą się w Cieśninie Beringa) i klamry łączącej obydwa przejścia, czyli drogi ze Norwegii do Grenlandii, a ściśle rzecz biorąc do Cieśniny Lancaster, gdzie formalnie rzecz biorąc zaczyna się wyżej wspomniane Przejście Północno Zachodnie.

W czasach, kiedy zdobywano ww. Przejścia, nikomu nie chodziło o opłynięcie Bieguna Północnego, takie sportowe ambicje wzięły dopiero w czasach współczesnych. Początku poszukiwań owych Przejść należy szukać przed ponad pięcioma wiekami, w czasie tzw. Wielkich Odkryć Geograficznych. Europa oczarowana bogactwami Dalekiego Wschodu chciała docierać do nich bez pośrednictwa Arabów. Największymi mocarstwami morskimi owych czasów była Portugalia i Hiszpania. Jako pierwsi dotarli do Indii Portugalczycy droga wokół Afryki pod kapitanem Vasco da Gama w roku1498. Pod naciskiem Hiszpanów papież Aleksander VI bullą z Tordesillas (1494) podzielił strefy wpływów na całym świecie pomiędzy te dwie nacje, Portugalię i Hiszpanię. Nie wszystkie jednak państwa zgadzały sie z takim podziałem, dlatego zaczęto poszukiwać alternatywnych, w stosunku do znanych i opanowanych, dróg morskich wiodących na Daleki Wschód.

Z kulistości ziemi i prostego wyliczenia matematycznego wynika, że najkrótsza drogą do Chin prowadzi przez Biegun Północny. Początkowo nawet próbowano przepłynąć tą drogą wierząc, że za pasem lodów znajduje się czysta tzw. „czarna” woda. Po kilku bezskutecznych próbach zrezygnowano z poszukiwań w tym kierunku, a skoncentrowano się na poszukiwaniach wyżej opisanych Przejść. W latach 1878 –1880 Szwed Adolf Erik Nordenskjöld na statku Vega sforsował Przejście Północno Wschodnie, a w kilkadziesiąt lat później w latach 1903 – 1906 Norweg Roald Amundsen, na małym żaglowczyku Gjöa – Przejście Północno Zachodnie.

Już gdy „robiono” te Przejścia zniknęła ekonomiczna potrzeba szukania alternatywnej drogi na Daleki Wschód. Wtedy motorem popychającym do takich wypraw była chęć odkrywania  niezbadanych zakątków naszego globu. Był to swojego rodzaju wyczyn dodający splendoru zarówno państwom jak i ich bohaterom. Minęły lata, trudno już robić odkrycia geograficzne z pokładu małego statku ale podejście do wyczynów niewiele sie zmieniło. Marek Kamiński idąc do bieguna robił wyczyn, a nie odkrycie geograficzne. Także Romek Paszke opływając w świat dokonywał wyczynu a nie odkrycia. Podobnie rzecz się miała z nami, załogą jachtu Dagmar Aaen. Chcieliśmy opłynąć Biegun Północny przede wszystkim dla własnej chęci poznania i satysfakcji. W latach 1991 – 1994 w ramach ekspedycji ICESAIL usiłowaliśmy na tym 18-to metrowym kutrze gaflowym, okrążyć Biegun Północny (Żagle 6,7,8,9,10/95) W 1993 w ciągu jednego sezonu udało nam się zrobić Przejście Północno Zachodnie. Pozostałe lata to próby sforsowania Przejścia Północno Wschodniego. Trudności związane z pokonaniem tego przejścia były, i prawdopodobnie jeszcze są, dwojakiego rodzaju. Z jednej strony trzeba dać sobie radę z ekstremalnymi warunkami pogodowymi (sztormy, lód, niskie temperatury) z drugiej strony należy liczyć się z niezwykle niskimi temperaturami w administracji Północnej Drogi Morskiej – jak Rosjanie nazywają to Przejście. W październiku 1993, po sforsowaniu Przejścia Północno Zachodniego, dotarliśmy na Aleuty, gdzie nasza „Starsza Pani”.- jak nazywaliśmy Dagmar Aaen ( rok urodzin 1931) przezimowała w Dutch Harbor. Na drugi rok, był to 1994, postanowiliśmy zabrać się za Przejście Północno Wschodnie od drugiej strony tzn. poczynając od Cieśniny Beringa (poprzednie dwie próby były w kierunku na wschód). Najpierw spędziliśmy dużo, za dużo czasu czekając w Providienia na odpowiednie pozwolenia. Potem, gdy już po użyciu najważniejszego argumentu uzyskaliśmy wreszcie zgodę na opuszczenie tego, nie-malowniczego portu, już po kilku dniach żeglugi trafiliśmy na bardzo niesprzyjające warunki lodowe i atmosferyczne. Nie dotarliśmy nawet do Cieśniny De Longa a mimo to byliśmy już dość głęboko w kanałach między polami lodowymi. Wtedy dopadł nas sztorm. Wyszliśmy z tego z „podbitym okiem” tzn. nadpękniętą planką i uszkodzonym sterem, ale i tak cieszyliśmy się, że w ogóle cało wyszliśmy z tego inferno. Ci z nas, którzy przeżyli tą noc na pewno jej nigdy nie zapomną. Będący nieopodal od nas konwencjonalny lodołamacz Murmańsk doznał uszkodzenia i miał w swoim kadłubie między wodoszczelnymi grodziami 7 metrów słupa wody. Musieliśmy sie wycofać. Z żeglugi w lodach, na dodatek rosyjskich, byliśmy wyleczeni. Wróciliśmy do domów. Arved Fuchs – właściciel Dagmar i lider ekspedycji, zawodowy poszukiwacz przygód, dalej organizował swoje ekspedycje, a ja swoje rejsy żeglarskie z konceptem. Spotykaliśmy się raczej sporadycznie. W 2000 roku wspólnie odbyliśmy ekspedycję „Shackleton’2000” na wodach antarktycznych. Wtedy wrócił temat Przejścia Północno Wschodniego. Po doświadczeniach z Antarktyki lody Arktyki wydawały się mniej straszne, a i czas jaki upłynął od 1994 roku zaleczył nieco rany. Sława – rosyjski członek załogi z czasów ekspedycji ICESAIL, był przekonany, że ponownie potrafi załatwić pozwolenia na żeglugę Przejściem Północno Wschodnim.



Strony: 1  2  3  4  5  6  7 


Powrót do listy
Pacyfik wzdłuż i wszerz

Pacyfik wzdłuż i wszerz 2018

 

Amazonką przez równik

Amazonką przez równik 
02.04.-14.04.2020-zabukowany

20.05.-01.06.2020-przyjmujemy zgłoszenia